| Controlling: Błędy i ślepe uliczki controllingu |
|
Piotr Wolański
"Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?" - to pytanie chciałoby się zadać obserwując działanie komórek controlligu w różnych przedsiębiorstwach. Niestety, szczególnie w Polsce controlling, a szczególnie planowanie jest "dziedzicznie obciążone" wpływem poprzedniej epoki. Inercja zmian wzorców postępowania to często sprawa pokoleń, a nie pojedynczych lat.
Jakże często działalność komórki controllingu zostaje sprowadzona do roli Komórki Planowania i Sprawozdawczości rodem z poprzedniej epoki, tworząc plany, którymi nikt się nie przejmuje; pisząc sprawozdania, których nikt nie czyta; dążąc do osiągnięcia celów, które koryguje się pod koniec roku, tak, żeby pasowały do wykonania. W ten sposób powstaje twór, który zamiast usprawniać pracę powoduje konieczność wykonywania dodatkowej, zbędnej pracy.
Innym błędem jest sprowadzenie działalności komórki controllingu do roli komórki Analiz Finansowych - w tym przypadku działalność komórki sprowadza się do tworzenia różnego rodzaju sprawozdań, które o ile są przedmiotem zainteresowania Zarządu mogą wywierać wpływ na działania przedsiębiorstwa, w przeciwnym razie sprowadzają się do rutynowych działań Działu Księgowości (F01, F02, rozliczenie kosztów itp.). Rzadziej spotykanym rozwiązaniem jest sprowadzenie działania komórki controllingu do roli rewidenta zakładowego, czyli kontroli wewnętrznej sprawdzania poprawności rozliczania dokumentów wewnętrznych zakładu, wykonywania zarządzeń itp.
Do często popełnianych błędów w działalności controllingu w przedsiębiorstwie należą również:
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|





